Boiska pod napięciem. Kto zapłaci 170 tysięcy?
22 cze, 2010 | Autor: D.Wajs | Kategoria: WiadomościTen obiekt oficjalnie otwierany był już w grudniu 2009 roku, przy okazji wielkiego otwarcia hali sportowej. Niestety, do dnia dzisiejszego jest zamknięty na cztery spusty, a wstęp na jego teren jest surowo zabroniony. Mowa o kompleksie sportowo-rekreacyjnym na osiedlu Wygoda w Rakoniewicach.
O rakoniewickim kompleksie słyszymy w mediach nie po raz pierwszy, kilkakrotnie tym tematem interesowało się Radio Merkury, a ostatnio nawet Polsat News.
Absurdów urzędniczych w naszym kraju nie brakuje, ale ten jest wyjątkowy pod każdym względem. Okazuje się, że miejscowym włodarzom zabrakło wyobraźni i postanowili zlokalizować boisko do koszykówki, piłki nożnej oraz plac zabaw pod linią energetyczną. Jakby tego było mało, tuż za boiskiem biegną tory kolejowe. Całość inwestycji zamknęła się w sumie pół miliona złotych.
Decyzję o lokalizacji boiska w tym feralnym miejscu podjęli radni, bo zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 5 Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, do właściwości rady gminy należy m.in. uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jak udało nam się dowiedzieć, takowy plan zagospodarowania przestrzennego został uchwalony przez naszych włodarzy, w dniu 6 grudnia 2006 roku. To właśnie w tym planie zmieniono przeznaczenie działki nr 1015 (działka na którym zlokalizowane są boiska) ze względu na przebieg linii s/n uniemożliwiającej lokalizację na niej budynków.
Początkowo sprawę bagatelizował burmistrz Rakoniewic Józef Sieradzan, który na antenie Radia RMF FM stwierdził, iż prędzej na tym boisku wylądują kosmici niż dziecko trafi piłką w drut energetyczny.
Pół roku minęło od niefortunnej wypowiedzi burmistrza Rakoniewic, a boisko wciąż jest nieczynne i tak już pozostanie dopóki, dopóty nie zostanie usunięta w tym miejscu kolizja energetyczna. Co to oznacza w praktyce? Jak podaje Radio Merkury w czerwcowym reportażu Krzysztofa Sadowskiego: „…usunięcie niebezpiecznych kabli będzie kosztować ponad 170 tysięcy złotych!” (reportaż tutaj).
Nasi włodarze zabezpieczyli na ten cel w budżecie gminnym 50 tys. zł, resztę – jeśli dojdzie do porozumienia – ma pokryć ENEA. Takowe miało zostać podpisane już 2 tygodnie temu, burmistrz Rakoniewic był nawet w tej sprawie w Poznaniu. Umowy nie udało się jednak zawrzeć. Dlaczego? Nie wiadomo.
Co jeśli ENEA nie podpisze umowy? Z wypowiedzi udzielonej dla Radia Merkury przez Pawła Sobeckiego Kierownika Wydziału Gospodarki Gminnej wynika, że gmina Rakoniewice nie posiada „planu B” na takową okoliczność.
Obejrzyj film pt. „Boiska pod napięciem”
O boiskach pod napięciem w mediach
- Polsat News – piątek 18.06.2010 r.
- Boisko pod prądem. Gmina zapłaci – Radio Merkury, czwartek 17.06.2010 r.
- Na boisko wstęp surowo wzbroniony! – Radio Merkury, piątek 07.05.2010 r.
- Boisko pod napięciem – Dzień Nowotomysko-Grodziski, 01.12.2009 r.
- Boisko pod napięciem – RMF FM, 27.11.2009 r.
- Boiska pod wysokim napięciem – Radio Merkury, czwartek 26.11.2009 r.
O boiskach pod napięciem na e-rakoniewice.com




[...] Boiska pod napięciem. Kto zapłaci 170 tysięcy? [...]
Dla ciekawości niektórych na boisku graja czasami jakieś dzieciaki które chyba znalazły dziurę pod płotem .
Gdy wytnę drzewo bez zezwolenia to budzet gminny pokryje karę?
I tak czarny lud go wybierze,tak jak Komorowskiego.
Co do postępowań Burmistrza nie będę się zbyt mocno wypowiadał.
Fakt jest taki, że swym władczym głosem wskazał zapewne miejsce realizacji tego nieszczęsnego boiska.
Inny fakt jest taki, że Pan Burmistrz ma w Urzędzie swoich ludzi, m.in. takich jak Pan Sobecki (prywatnie projektant), który, znając się na przepisach prawa budowlanego powinien (!) zwrócić Burmistrzowi uwagę na złą lokalizację.
Zdaje się, że mieszkańcy Gminy będą musieli prędzej czy później zapłacić za czyjeś błędy, kosztem niezrealizowania kilku innych inwestycji.
Jeśli nawet ENEA dołoży to kiedyś będziemy musieli to oddać, np. w jakieś inwestycji. Proszę się nie łudzić…. Tak czy inaczej 170 tys.
Pytanie do Burmistrza Rakoniewic
Panie Burmistrzu! Jestem mieszkańcem Rakoniewic. Chciałbym zapytać, kto zapłaci za ten bubel? Drugie pytanie, ile durnych pomysłów jeszcze będzie Pan serwował mieszkańcom gminy Rakoniewice i czy może Pan teraz spojrzeć „Górnikom z Wygody” w oczy?
Panie Mieszkaniec – Jaki Burmistrzu ! przecież Sieradzan to caly czas jest Naczelnikiem , on się nie wyzbył swych naczelnikowskich przyzwyczajeń, on w krwi je ma .