Co zrobić z tzw. polisą posagową?
3 gru, 2009 | Autor: KAGORA | Kategoria: Poradnik prawnyWielu nadal ma w domu polisy posagowe, które były zawierane z dawnym PZU w latach 70, 80 i na początku 90.
Polisy „ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci” były najczęściej zawierane na 18 lub 20 lat, z różnym oprocentowaniem. Rodzice zawierając taką umowę z zakładem ubezpieczeń chcieli zapewnić swoim pociechom łatwiejszy start w dorosłe życie, umożliwić kształcenie, założenie rodziny.
Jednakże w 1991 zmiana ustroju gospodarczego spowodowała przekształcenie Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa pod nazwą Powszechny Zakład Ubezpieczeń Spółka Akcyjna oraz wyłonienie siostrzanej firmy PZU Życie SA. Ponadto pod koniec lat 80 i na początku 90 w Polsce wystąpiło zjawisko hiperinflacji, której efektem stała się istotna zmiana siły nabywczej pieniądza. To wszystko powoduje, że obecnie w praktyce bardzo często świadczenia wypłacane przez PZU w związku z upływem okresu, na jaki polisy były zawierane, nie przedstawiają żadnej realnej wartości i nie spełniają podstawowego założenia, jakie przyświecało w momencie ich zawierania.
Kiedy skończy się okres, na jaki umowa została zawarta, najczęściej osoba uposażona otrzymuje do domu zawiadomienie o zakończeniu umowy i informację na temat przysługującego jej świadczenia. Kiedy według nas jego wysokość jest niewystarczająca można próbować odwoływać się bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń, jednakże w wyniku takiego odwołania należne nam świadczenie niejednokrotnie zwiększane jest zaledwie o kilkaset złotych. Jeżeli nadal jesteśmy niezadowoleni z jego wysokości można wystąpić na drogę sądową. Do takich postępowań znajduje zastosowanie art. 358 ¹ § 3 Kodeksu Cywilnego, który stanowi, iż w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub w umowie.
Powództwo możemy wytoczyć do Sądu Rejonowego według swojego miejsca zamieszkania, powołując się w pozwie na przepisy Ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 124, poz. 1151 ze zm.) – art. 9.
Składając pozew trzeba będzie opłacić wpis od pozwu, jednakże osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Po zakończeniu procesu koszty postępowania pokrywa z założenia strona przegrywająca. Należy także pamiętać, że przy sprawach do 10 tys. zł pozew trzeba złożyć na urzędowym formularzu, który można pobrać ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości lub w każdym sądzie.
W praktyce największą trudność sprawia określenie wartości przedmiotu sporu czyli sumy o jaką możemy się ubiegać przed sądem.
Tymczasem można to wyliczyć przyrównując do wynagrodzenia obowiązującego obecnie, a oto przykład:
Jan Kowalski w 1988 roku zawarł dla swojego syna polisę posagową. Umowa zawarta została na 20 lat, z oprocentowaniem 8,8% na każdy rok trwania umowy, z sumą ubezpieczenie 113.500 starych złotych.
1)suma ubezpieczenia (podana w polisie) * czas trwania umowy * określony w umowie procent + suma ubezpieczenia.
113.500 * 20 lat * 8,8% + 113.500 = 313.260,00 st. zł
2)Wynik należy podzielić przez wynagrodzenie, które obowiązywało w roku zawarcia umowy.
313.260 : 53.090 = 5,90
3)Wynik mnożymy przez przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto obowiązujące w momencie pisania pozwu.
5,90 * 2.213,70 zł (przec. mies. wynagr. za II kwartał 2009 netto) = 13.060,83 zł.
W ten sposób powstaje nam wartość przedmiotu sporu.
Dane do obliczeń znajdziemy w polisie, a wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia na stronie Głównego Urzędu Statystycznego. Do obliczenia wynagrodzenia netto możemy skorzystać z kalkulatora podanego na stronie www.infor.pl w zakładce kalkulatory.
Należy jednak pamiętać, że sąd zasądzając wysokość świadczenia weźmie pod uwagę nie tylko interesy powoda, ale również strony pozwanej czyli PZU. Z praktyki sądowej wynika, że przy polisie z 1988 roku wysokość świadczenia obniżana jest o 60%. Co daje nam kwotę ok. 5200 zł.
Wyliczenie powyższe jest tylko przykładowe. W pozwie można już samemu obniżyć wartość przedmiotu sporu wskazując właśnie na wzięcie pod uwagę nie tylko swoich interesów. Do pozwu należy koniecznie dołączyć oryginał polisy i pisma z zakładu ubezpieczeń zawierającego propozycję należnego świadczenia.



warto walczy o te pieniądze z PZU w sadzie ja walczyłam 5 lat temu i dostałam 8000zł a Pzu proponowało w liście 590zł także warto nie wiem czy jecze istnieje ale w Poznaniu przy rynku działała Federacja Konsumentów prowadzona przez starsze Panie które prowadziły mi tą sprawe za małe pieniadze (wyliczły kwote napisały pozew i były w sądzie) za 100zł wtedy walczcie bo warto.