Translate to English Translate to German Translate to Spanish Translate to French Translate to Italian Translate to Russian

przeskocz menu

Usuwanie drzew i krzewów na rakoniewickim rynku

5 maj, 2009 | Autor: KAGORA | Kategoria: Poradnik prawny

Zgodnie z Ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.) celem ochrony przyrody jest m.in. ochrona walorów krajobrazowych, zieleni w miastach i wsiach oraz zadrzewień. Na radzie gminy spoczywa obowiązek ustawowy zakładania i utrzymywania terenów zielonych w należytym stanie.

f001_modernizacja_rynku_rakoniewice_e-rakoniewice_com

Na jakie podstawie wydano zezwolenie na wycinkę zieleni w centrum miasta, fot. JAWS

Prace ziemne oraz inne prace związane z wykorzystaniem sprzętu mechanicznego lub urządzeń technicznych, prowadzone w obrębie bryły korzeniowej drzew lub krzewów na terenach zieleni lub zadrzewieniach powinny być wykonywane w sposób najmniej szkodzący drzewom lub krzewom.Powstaje zatem pytanie jaki organ wydał zgodę, wbrew ustawowej ochronie, na wycięcie tylu drzew na rakoniewickim rynku. Z dalszych zapisów Ustawy wynika, iż w sytuacji kiedy nieruchomość, na której znajdują się zadrzewienia, wpisania jest do rejestru zabytków, zezwolenie wydaje wojewódzki konserwator zabytków. Ze strony Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków – czytamy, iż w Rakoniewicach do rejesru zabytków wpisany jest – historyczny układ urbanistyczny, XIV-XIX. Z tego też można domniemywać, iż właśnie taka zgoda przez konserwatora zabytków musiała zostac wydana. Tylko powstaje nurtujące pytanie – na jakiej podstawie.

Przeczytaj także

Tagi: , , , , , ,

22 komentarze(y)
Napisz komentarz » | Regulamin Forum »

  1. byly mieszkaniec pisze:

    Totalnie przez przypadek trafiłem na ten artykuł i tylko jedno nasuwa mi się na myśl: wielcy ludzie mówią o ideach, przeciętni ludzie mówią o rzeczach, mali ludzie mówią o…………innych ludziach.

  2. JAN pisze:

    Pamietam,jak jedna z radnych ,którejś z kadencji przyczyniła sie do wycięcia drzew gdzieś hen na łąkach w Terespolu będąc w opozycji do panujacego już wtedy mości Sieradzana,miała niemałe problemy.Sam burmistrz wystapił wtedy jako zagorzały obrońca przyrody broniąc wycietych wierzb i małych samosiejek topoli dowodząc,że ochronie podlegaja drzewka o kilkucentymetrowej średnicy.Niemało wtedy energi zużyła rada,aby wybronić Pania Radną przed grożącą Jej grzywną jak sobie przypominam 20 tysięcy złotych.
    Jak się ma tamta wycinka z obecną dewastacja naszego rynku?Obecnego sprawcę obciąża przedewszystkim fakt,że doskonale zdawał i zdaje sobie sprawę z prawnego aspektu tej wycinki,przecież myślę,ze stanowisko burmistrza sprawuje osoba kompetentna i odpowiedzialna.
    Myslę jednak,że nad naszą gminą zawisło jakieś fatum wyciętych drzew.Swego czasu wycięto sławne dęby,pózniej wierzby i topole w Terespolu, teraz cisy i inne cenne gatunki.Proponuje zwrot o 180 stopni i przygotowaniem się do wycięcia w najblizszych wyborach tego chwasta.Jestem pewien ,że prawo nie obejmuje ochroną tego rodzaju watpliwej wartości samosiejki.

    • xyz pisze:

      Niektóre chwasty są głęboko ukorzenione, więc jest problem, żeby skutecznie to uczynić.

      • JAN pisze:

        NIE MA PROBLEMU ,MAMY RANDAP.sPRYSKAMY WYPALIMY I WYTNIEMY.TYLKO RADYKALNE KROKI POZWOLĄ NA WYCZYSZCZENIE TERENU GMINY Z CHWASTÓW

  3. marisok pisze:

    Cis pospolity jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Oznacza to, ze na jego wycinkę może zezwolić wyłącznie Minister Środowiska.
    W Rakoniewicach wśród 92 drzew, na których wycięcie zezwolił burmistrz jest aż 19 cisów pospolitych.
    Co na to Ministerstwo?

    • obserwator pisze:

      Cis pospolity jest rzeczywiście pod ochroną, ale dziko występujący! Normuje to Rozporządzenie Ministra Środowiska z 9 lipca 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących roślin objętych ochroną. (Dz. U. Nr 168, poz. 1764) Tutaj – jak się domyślam nie występował dziko.
      Natomiast zastanawiające jest co innego – na jakiej podstawie Burmistrz wydał decyzję na wycinkę drzew??? Niestety włodarze unikają odpowiedzi na to pytanie jak ognia… ciekawe

      • lopezoo pisze:

        Cis pospolity jest pod ochrona nie tylko jako dziko rosnący, także podlega ochronie jeżeli sadzonka pochodzi np: z szkółki leśnej. Informacje taka dostałem w Ministerstwie Środowiska. Ale pochodzenia sadzonek drzew rosnących na rynku raczej się nigdy nie dowiemy :(

        • cisowianka pisze:

          Można też wziąć pod uwagę udział ptaków jako nieświadomych sprawców posiania cisów na rynku. Wiewiórek też nie można wykluczyć ;)

          • marisok pisze:

            Jeżeli tak było (posiały to ptaki lub wiewiórki) – to trzeba by je zaliczyć do drzew „dziko rosnących” a więc podlegających ścisłej ochronie. Wiem tylko tyle, ze jedno z tych drzew posadziłem ja osobiście. Niestety – jako jedno z najbardziej okazałych zostało wycięte w pierwszej kolejności.

  4. babol pisze:

    Rakoniewice to dziwne miejsce ………………………………………………………….specyficzne bym powiedziaL

    • oburzony pisze:

      Nie wiem czy specyficzne, ale na pewno jest to małe miasteczko, a ludzie przywiązani są do tego co pamiętają od dzieciństwa i nie można ich jednym posunięciem tego pozbawić. Zmiany są potrzebne, ale czy muszą oznaczać zdewastowanie tego co właśnie to małe miasteczko wyróżnia. Czy na siłę musimy „papugować” np. za Poznaniem. Co prawda tam rynek jest zabrukowany, ale nie wjedziesz tam samochodem, nie ma w pobliżu drogi krajowej, a kilkanaście metrów dalej masz parki i skwery… A u nas za to proponuje nam się bruk, smród spalin i żadnego miejsca, gdzie można byłoby przysiąść na ławeczce w niedzielę… Dziękujemy za takie zmiany

  5. uhahana pisze:

    Apropos Poznania- tam jest zakaza parkowania na osiedlach tyłem do bloków, domów, żeby spaliny nie „wpadały” prosto przez okna. U nas za to będzie odwrotnie. Rynek „napakowany” z każdej strony trujacymi pojazadami.Smacznego dla bywalców u Pana Sz. , który na pewno cieszy się z pomysłu chlebodawcy…Wiadomo dlaczego:)

    • cisowianka pisze:

      A jak wygląda znak „nie parkować tyłem do bloków”? Czasami bywam w Poznaniu i chciałabym to wiedzieć. A co zrobić na osiedlu gdzie bloki mieszkalne otaczają parking z trzech stron? Przecież jak nie ustawię samochodu to i tak d…a będzie z tyłu a spaliny w mieszkaniach! Po prostu straszne!

      • uhahana pisze:

        nie wiem jak wygląda ten znak, że tak jest, wiem od mieszkańca Piątkowa. Może ten przepis nie jest do końca logiczny, ale chodzi tu przede wszystkim o dobro mieszkańców, a raczej tzw. mniejsze zło. Inteligentna z Ciebie bestia, więc myślę, że rozpoznałabyś taki znak.A straszne, to jest mieszkanie na takim blokowisku, czytaj: rynku rakoniewickim…

  6. jmb1 pisze:

    do „cisowinki” No cóż cześć i chwała burmistrzowi że nas obronił przed nagłą śmiercią od tych paskudnych cisów ;-) . A co do przepisów Kodeksu Drogowego – trzeba ich przestrzegać, po to są aby przez „sobiepaństwo” nie utrudniać życia i bezpieczeństwa innym. Do bankomatu kolejek nie zauwazyłem więc po co stawiać samochód w niedozwolonym miejscu skoro nie ma takiej potrzeby? Spróbuj wjechać samochodem bez specjalnego zezwolenia na Stary Rynek w Poznaniu a przekonasz się ile można za to zapłacić.

  7. cisowianka pisze:

    Jestem za modernizacją rynku, utworzeniem miejsc parkingowych i nagłośnieniem całej sprawy.
    Burmistrz w gminie jest jak orkiestra na weselu – nigdy wszystkich nie zadowoli, a w pamięci malkontentów i tak nie pozostaną dobrze zagrane i lubiane „kawałki”.
    Brawo dla autora strony za taki krzyk w temacie przebudowy rynku w Rakonkach! Opozycja i ostra dyskusja jest bardzo potrzebna decydentom dla higieny działania! Szkoda tylko, że ta strona jest mało popularna i niestety nie doszło do prawdziwej wymiany poglądów. Ma Pan racje Panie Autor strony, że trzeba sprawę nagłośnić. Ludzie raczej ucieszą się z wiadomości, że w końcu pobierając pieniądze z bankomatu w BS postawią samochód na parkingu bez obaw, że zza krzaka tamaryszka lub cisu wyskoczy Policjant z bloczkiem… A propos Cisu (taxus baccata) to powiem, iż tylko osnówka nasionka nie jest szkodliwa, pozostałe części tego drzewka SĄ NIESTETY TRUJĄCE ze względu na zawartość alkaloidu taksyny. Pozdrawiam wszystkich!

  8. MARIO pisze:

    Do „miejscowej”
    Udajesz, że nie wiesz o co chodzi? Może nie chcesz wiedzieć o co chodzi?

  9. MARIO pisze:

    Gatunków chronionych nie wolno niszczyć, zrywać, zbierać, niszczyć ich siedlisk, sprzedawać, nabywać, przewozić przez granicę państwa itp. Dla gatunków ściśle chronionych na odstępstwo od takiego zakazu może wyjątkowo wyrazić zgodę Minister Środowiska, dla gatunków częściowo chronionych – wojewoda.

    W decyzji, którą wydał burmistrz Rakoniewic było ponad 30 drzew, w tym co najmniej kilka cisów, które podlegają ścisłej ochronie…

  10. miejscowa pisze:

    Do przedmówcy
    Dlaczego radni Maćkowiak i Borowski mieliby stracić pracę? Oni nie są zatrudnieni przez Burmistrza. Stacja BP nie jest jego własnością jak pewnie myśli większość mieszkańców miasta. Pan Burmistrz ma tylko mały procencik udziałów w spółce ATUT, która jest właścicielem stacji ( i „połowy” miasta)

    Co do modernizacji rynku w taki sposób – jestem przeciw.

  11. jmb1 pisze:

    Czyli żaden z radnych nie raczył zapoznać się z projektem tej „modernizacji” Chwała chociaż temu, który odważył się poprosić o wyjaśnienia p. Burmistrza. A trzeba przyznać, że były te wyjaśnienia niestety zwykłą ściemą. No i będziemy mieli śliczny plac targowy z ochydnymi latarniami (dwie już takie na rynku stoją) zamiast zieleńca.

  12. adm. pisze:

    Podobno jeden z radnych na sesji miał zapytać Biurmistrza, aby wypowiedział się na temat modernizacji rynku, ponieważ ” po Rakoniewicach chodzi plotka” ża cała zieleń ma zostać wycięta. Burmistrz miał odpowiedzieć, że jest to pierwszy etap modernizacji rynku, a jeżeli chodzi o zieleń to ta wartościowa i zdrowa napewno zostanie a ewentualnie zostanie wycięta ta która jest chora i zagraża bezpieczeństwu. Nie wykluczone też że dosadzi się nową. Powiedział również, że konserwator chce aby zostały wycięte wierzby, które zasłaniają drugą część rynku. Na koniec Burmistrz miał powiedzieć że Rakoniewice bądą miały jeden z najpiękniejszych rynków w Wielkopolsce.

  13. Zombi pisze:

    To nic nie znaczy. Pan Sieradzan nie ma w zwyczaju mówić do drugiej osoby na „pan” lub „pani”.
    Nawet znacznie starsze osoby od siebie, o wypracowanym autorytecie, którym on sam nie dorasta do pięt pod żadnym względem traktuje w ten sam sposób.
    To smutne, że stanowisko burmistrza sprawuje ktoś taki…

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. e-rakoniewice.com nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Napisz komentarz